06.11.2025, czwartek, godz. 8.00. Pogoda – dopisywała równie bardzo co humory.
Temperatura może troszkę za niska, ale uczestniczy skutecznie ją podnosili. Tak rozpoczęła się nasza podróż do Warszawy. Droga w doborowym towarzystwie.
Pierwszym punktem programu były Powązki – czas powagi i zadumy. Pełni skupienia i szacunku spacerowaliśmy wśród grobów zasłużonych harcerzy, pisarzy, poetów i wielu innych wielkich Polaków. Była to wspaniała lekcja historii, która wzbudziła w nas głębokie refleksje.
Następnie przyszedł czas na popołudniowy rozruch umysłu – escape room. Nasza zgrana i zwykle nierozłączna wycieczka została podzielona ( w szlachetnym zamiarze) na kilka mniejszych grup. Przed każdą z nich stanęły ogromne, czasami nieoczekiwane wyzwania. Niektórym założono worki na głowy, innym skuto ręce i nogi, a jeszcze inni modlili się do bogów. Od razu uprzedzam – nikomu nic się nie stało, wszyscy wyszli cali i zdrowi. Celów było kilka: przede wszystkim dobra zabawa, umiejętność pracy w grupie pod presją czasu i rozwiązanie różnych zagadek.
Po regeneracji ciał i mózgów w Złotych Tarasach przyszła kolej na wizytę w teatrze Roma i obejrzenie spektaklu ,,Wicked”. Zachwycił on nas do reszty. Zaczynając od imponującej scenografii, przez niezwykle interesującą historię aż do pięknego i przyprawiającego o podziw wykonania – to było wspaniałe! Dynamiczna choreografia wręcz jeszcze bardziej pogłębiła te pozytywne uczucia. To doskonałe podsumowanie naszego pełnego emocji dnia.
07.11.2025, piątek, godz. 0.00. Zmęczeni, ale szczęśliwi… Prawie w Radzyniu, prawie w domu… A jutro/dzisiaj na 8.00 do szkoły…
Julia Drozdek klasa IB










